czwartek, 22 stycznia 2015

dom spokojnej starości

    
http://menklawa.blogspot.com/2015/01/dom-spokojnej-starosci.html

      Zapewne większość z nas nie ma ukończonych 70-u lat. Dlatego starość jest dla nas odległa i dość abstrakcyjna.  Niestety mam złą wiadomość. Jeśli nie urodziłeś się na zamku w Transylwanii i nie kąpiesz się w krwi dziewic, prędzej czy później Twoje piękne, gibkie ciało sflaczeje, a szkolny rekord na setkę stanie się nieosiągalnym marzeniem. Co prawda niektórzy z nas (ci bardziej optymistycznie nastawieni) wyobrażają sobie, że jesień życia to przeganianie niczym Pan Walt Kowalski łobuzów przy pomocy M14 z trawnika, czy opalanie tłustego brzucha na plaży w Phuket w towarzystwie tajlandzkich chłopców. Mam złą wiadomość nr 2, jeśli obecny trend się utrzyma, nasze emerytury nie pozwolą nam nawet na kupno pocisku do shotguna by niczym Ernest Hemingway palnąć sobie w łeb.




    Na szczęście jest dla nas nadzieja. Uświadomił mi to mój starszy brat, który na pytanie co będzie robił na stare lata (naiwnie sądził, że pytam o bardzo odległą przyszłość) odpowiedział bez wahania, że będzie grał w gry.

     Bycie starym to tylko pozornie wiele ograniczeń. Starość obdarzy nas nie tylko pustym kontem, balkonikiem do chodzenia, czy sztuczną szczęką. Wkraczając w jesień życia dostaniemy dużo wolnego czasu (w wymiarze dobowym). A czego jeśli nie 12 godzin dziennie przed monitorem potrzebuje prawdziwy miłośnik komputerowej rozrywki. W dzisiejszych czasach na bycie prawdziwym pro-graczem spedzającym przed monitorem długie godziny pozwolić sobie mogą:

-nieliczni zawodowcy
-młodzież "ucząca się"
-milionerzy i renciści
-utrzymywane przez rodziców nerdy
-emeryci


     Niestety Ci ostatni rozleniwieni przez tłuste emerytury umożliwiające im raz w roku pójście do kina, czy zrobienie raz na kwartał zakupów w Lidlu, ani myślą o przerzuceniu się na growe zawodostwo. Jednak z moim pokoleniem będzie inaczej.  Przymusowe odstawienie od nałogowego grania, wymuszone koniecznością zarobkowania, rozmnażania i tym podobnymi pierdołami, odbijemy sobie z nawiązkom na starość. Dlatego w nieodległej przyszłości przewiduję:

-powstanie nowej grupy pro graczy 70+
-rozwój gier i akcesoriów do grania dla staruszków
-powstanie nowego typu domów spokojnej starości, w których od profesjonalnej opieki ważniejsze będą szybkie łącze i dobry komp.

     Starość w mojej wizji przyszłości nie jest więc czasem spokojnego oczekiwania na śmierć. Wręcz przeciwnie, wraz z przejściem na emeryturę niczym za młodu staniemy się na powrót komputerowymi wojownikami. Odrodzimy się niczym feniks z megabajtowych popiołów i jeszcze raz staniemy u boku dawnych kompanów (tych którzy dożyją, albo nie dostaną Alzheimera) by złoić dupy nieogarniętym noobom.


Czego Wam i sobie serdecznie życzę.

PS
Swoją drogą obelgi na growym czacie pisane przez gracza 70+ nabiorą nowego wymiaru (szczególnie te dotyczące tego co ktoś robił naszej matce) .

PS2
Co lepiej w ramach zacieśniania rodzinnych więzi, możemy grać z wnuczkiem.

I tradycyjny końcowy motyw muzyczny:




6 komentarzy:

  1. To ja Cię nastraszę, tak profilaktycznie. Stary to Ty będziesz jak nie zaczniesz dzisiaj grać częściej niż raz na tydzień. Pasjans w pracy się nie liczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Siemka! Jak możesz to wbij na mojego bloga , i poleć go swoim znajomym PS: bardzo mi zależy :) ja również postaram się polecić go swoim znajomym Z góry dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super fotkę znalazłeś:) i Wstawiłeś do tego posta:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś w tym jest, szalone to, ale może się sprawdzi;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem aktualnie najbardziej ważna w motoryzacji jest ekonomiczność danego pojazdu. Producenci prześcigają się w nowinkach technologicznych często zapominająć o redukcji spalania auta, a potem celowo fałszują wyniki spalania. Przykładem dość głośnym był w ostatnich latach Volkswagen. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń